Większość słynnych dań kuchni chińskiej ma wieloletnią historię i bardzo piękne legendy o ich pochodzeniu. W jednym z naszych artykułów opowiedzieliśmy kilka ciekawych i wzruszających przekazów, zgodnie z którymi w kuchni chińskiej pojawiły się takie słynne i ulubione przez ludzi dania z kurczaka, jak kurczak Biedaka, kurze skrzydełka po cesarsku i kurczak pieczony w soli. Kontynuujemy naszą opowieść i dzielimy się z Wami legendami o powstaniu niektórych słynnych chińskich dań ze wieprzowiny.
Mrówki wspinające się na drzewo
Nazwa: 螞蟻上樹 (Mǎyǐ shàng shù, pinyin Mǎyǐ shàng shù)
Kuchnia: Syczuańska
Jak przygotować: przepis krok po kroku ze zdjęciami tutaj

To proste danie o ponad 800-letniej historii, klasyka kuchni syczuańskiej. Cienkie, przezroczyste makaroniki z fasoli mung, przeplatane drobnymi kawałkami mięsnego mielonego, przypominają mrówki, które pełzają po gałęziach, stąd tak zabawna nazwa. Danie jest bardzo proste do przygotowania: na oleju smażone są świeże przyprawy (imbir, cebula i czosnek), następnie dodaje się do nich niewielką ilość mielonego wieprzowiny, kulinarnego ryżowego wina Shaoxing i tradycyjną przyprawę syczuańską - pikantną pastę fasolową Pixian douban. Następnie do woka wlewa się bulion z kurczaka, dodaje sos sojowy i wrzuca makaron mung. Danie dusi się przez krótki czas, podczas którego paruje nadmiar płynu, a makaron mung wchłania smak i aromat przypraw. Przekąska jest pikantna i korzenna, w najlepszych tradycjach kuchni syczuańskiej.
Powstanie tego dania w kuchni chińskiej wiąże się z legendą, opisaną przez chińskiego dramaturga XIII wieku Guan Hanqinga w formie sztuki w stylu dramatu yuan. "Obraza dotykająca Nieba i Ziemi Dou E" - tak nazywa się ta klasyczna chińska sztuka. Opowiada ona o dziewczynie o imieniu Dou E i jej tragicznym losie. W starożytnych czasach żył młody człowiek o imieniu Dou Tianzhan. Pewnego dnia zaciągnął dług u swojej znajomej o imieniu Cai, a nie miał czym go spłacić. I podjął straszliwy krok - oddał jej swoją małą córkę Dou E w zamian za umorzenie długu, tak aby mogła zostać żoną syna Cai, gdy dzieci dorosną. Dziewczynka nie miała matki, a Cai przejęła matczyną troskę o nią, wychowała i wychowała ją. Ojciec Dou E opuścił miasto i udał się do stolicy. Planował tam uczyć się, aby potem podjąć pracę w służbie państwowej.
Kiedy dziewczynka dorosła, wyszła za mąż za syna Cai, ale ich szczęście było krótkotrwałe - niecałe dwa lata później niespodziewanie zmarł. Owdowiała Dou E nadal żyła z Cai jako jedna rodzina, jak z matką. Cai przez te wszystkie lata zarabiała na życie jako lichwiarz, a ona i Dou E żyły w nędzy - wielu dłużników nie spłacało swoich długów na czas lub w ogóle ich nie zwracało. Nie było ani środków do życia, ani kapitału obrotowego do przyciągnięcia nowych klientów. Dou E kilka razy kupowała jedzenie na targu na kredyt, ale nadszedł czas, kiedy sprzedawcy odmówili jej sprzedaży jedzenia bez pieniędzy. I tylko jeden z nich, zlitował się nad nieszczęsną dziewczyną, potajemnie dał jej mały kawałek mięsa. Dou E nie chciała zasmucać Cai i nie opowiedziała jej o tym, co zdarzyło się na targu. A z małego kawałka mięsa, wykazując pomysłowość, przygotowała dla nich obu bardzo smaczny obiad. Pokroiwszy mięso na drobne kawałki, na mielone, usmażyła je z dostępnymi w domu przyprawami i dodała do niego makaron. Cai jadła i chwaliła smaczne danie, a potem zauważyła, że małe ciemne kawałki mielonego na jasnym makaronie przypominają pełzające mrówki. Tak narodziła się nazwa dania, które uratowało kobiety w trudnych czasach.

Na tym kończy się legenda o powstaniu tego dania, ale na pewno będziecie ciekawi, jak potoczyło się dalsze życie tej dziewczyny i jej przybranej matki. Ich historia jest pełna tragizmu, nie bez powodu sztuka Guan Hanqinga to klasyczna drama poświęcona najwyższemu niesprawiedliwości i zmuszająca czytelników do zastanowienia się nad wartościami życiowymi. Cai próbowała kolejny raz przekonać jednego ze swoich dłużników, lekarza Lu, do zwrotu starego długu, na co ten się zirytował i, nie mogąc się powstrzymać, chwycił Cai za szyję i zaczął dusić. Widzący to sąsiedzi, ojciec i syn o nazwisku Zhang, zdążyli na czas, aby uratować Cai z rąk rozwścieczonego lekarza. W nagrodę za uratowanie starszej kobiety, Zhang Syn zażądał od Dou E, aby została jego żoną. Dziewczyna stanowczo odmówiła. Młody Zhang poczuł urazę i postanowił osiągnąć swój cel za wszelką cenę. Grożąc lekarzowi ujawnieniem jego próby uduszenia Cai, zmusił go do podania mu trucizny i postanowił wsypać ją do zupy teściowej Dou E, aby się jej pozbyć. Ale stało się coś nieodwracalnego - zupa przeznaczona dla Cai została zjedzona przezojciec Zhanga. Nawet śmierć ojca nie zmusiła syna-mordercy do porzucenia swoich zamiarów, a on postanowił popełnić drugie przestępstwo - oskarżyć niewinną Dou E o otrucie starego Zhanga, jeśli znowu odmówi zostania jego żoną. Dou E wolała sąd. Dziewczynę aresztowano i poddano torturom, aby przyznała się do przestępstwa, którego nie popełniła. Sędzia przekupiony przez Zhanga, aby zmusić Dou E do przyznania się, powiedział jej, że na jej oczach będą torturować jej matkę. Biedna dziewczyna już tego nie mogła znieść i przyjęła na siebie winę za zabójstwo starego Zhanga. Skazano ją na karę śmierci. W ostatni dzień swojego życia Dou E pożegnała się z Cai, opowiedziała jej wszystko, jak było naprawdę, a przed egzekucją, wściekła na najwyższą niesprawiedliwość, przeklinała Niebo i Ziemię za to, co się stało, wypowiedziała przekleństwo: niech podczas jej pogrzebu latem spadnie śnieg, i niech przez trzy lata po jej śmierci w okręgu panuje najgorsza susza. Ku zdziwieniu ludzi, tak się stało. Jakiś czas po śmierci Dou E do okręgu przyjechał urzędnik z inspekcją z stolicy. Imię urzędnika to Dou Tianzhan. Dostał on materiały dotyczące sprawy Dou E. Historia ta głęboko zapadła mu w pamięć, a nocą duch córki pojawił się mu we śnie, opowiadając, co naprawdę się stało. Urzędnik przesłuchał lekarza i lichwiarza Cai, a dzięki ich zeznaniom przywrócił dobre imię dziewczyny, a prawdziwy winowajca przestępstw - Zhang - został surowo ukarany. Zasłużoną karę otrzymał również sędzia na sprzedaż.
Wieprzowina w sosie pekińskim
Nazwa: 京酱肉丝 (Jing Jiang Rou Si, pinyin Jīng jiàng ròu sī)
Kuchnia: Pekińska
To tradycyjne chińskie danie w stylu pekińskim. Zdobyło ogromną popularność wśród turystów i jest gorąco kochane przez samych Pekińczyków. Danie jest stosunkowo młode, ma około 90 lat. Przygotowuje się je z polędwicy wieprzowej, którą najpierw marynuje się, a następnie smaży w klasycznym chińskim słono-słodkim sosie Tianmianjiang z dodatkiem cukru i oleju sezamowego. Miłośnicy chińskiej kuchni na pewno znają ten sos - to sos do kaczki po pekińsku.

Jak można przypuszczać, samo danie jest pewnego rodzaju odpowiednikiem kaczki po pekińsku, jest do niej bardzo podobne. Sposób podania jest taki sam - do mięsa podaje się słomkę z ogórka i pora, a także mandarynkowe naleśniki. Tak jak przy podawaniu plasterków kaczej piersi, słomkę mięsną razem z warzywami zawija się w naleśnik i następnie je się.
Na początku ubiegłego wieku na jednej z biednych uliczek Pekinu mieszkał stary Chińczyk Chen i jego małoletni wnuk o imieniu Gouzi. Rodzice chłopca byli robotnikami i zginęli w wyniku wypadku w kopalni. Chen wychowywał chłopca sam. Zarabiał na skromne utrzymanie dla siebie i wnuka, gotując tofu na sprzedaż. Jego produkt był wysokiej jakości, a jeden z restauracji na ulicy Wangfujing zaczął składać Chenowi zamówienia na tofu dla swojej kuchni. Starzec dostarczał gotowe tofu do restauracji. Nie było z kim zostawić dziecka, więc brał go ze sobą. Tak Gouzi zobaczył solidną restaurację pekińskiej kaczki. Wrażenia z tego, co zobaczył, tak ogarnęły małego chłopca z biednej dzielnicy, że zaczął marzyć o spróbowaniu słynnej kaczki po pekińsku. Chen nie mógł zawieść malucha i obiecał mu, że na Nowy Rok jego marzenie się spełni. Liczył, że zdąży zaoszczędzić pieniądze na tę ucztę. Ale nadszedł czas święta, a potrzebnej sumy nie uzbierał. Wtedy Chen wymyślił, jak spełnić marzenie Gouzi, musiał na to pójść na okrętkę. Zamiast drogiej kaczki wziął tańszą wieprzowinę, pokroił ją na cienkie słomki, naśladując plasterki kaczej piersi, usmażył w sosie do kaczki po pekińsku Tianmianjiang, zawinął razem ze słomką z warzyw w cienki liść tofu, które sam przygotował, i podał to danie Gouzi. Marzenie wnuka się spełniło.
To danie pozostałoby tylko w kuchni rodzinnej Chena, gdyby Gouzi, dorosłszy, wybrał sobie zawód niezwiązany z kulinariami. Ale był tak zainspirowany dziecinnymi wrażeniami, że jak tylko dorósł i mógł iść do pracy, zatrudnił się jako pomocnik kuchenny w swojej ulubionej restauracji pekińskiej kaczki na ulicy Wangfujing. Pracował z takim zapałem i zainteresowaniem, że wkrótce został kucharzem, a potem szefem kuchni tego miejsca. I choć prawdziwa kaczka po pekińsku stała się teraz częścią jego życia, nie mógł zapomnieć smaku dania z dzieciństwa. I pewnego dnia zapytał swojego dziadka, dlaczego kaczka, którą go kiedyś poczęstował, smakowała inaczej niż ta, którą teraz je? Może tamtą kaczkę przygotowano według innego przepisu? Jak można poznać ten przepis? Stary Chen uśmiechnął się i przyznał wnukowi, jak spełnił jego marzenie, i opowiedział, jak przygotował danie z wieprzowiny, które przypominało pekińską kaczkę. Gouzi, czując ogromną wdzięczność dla dziadka za jego miłość i troskę, wprowadziłw menu restauracji, w której pracował, nowe danie - wieprzowinę w sosie pekińskim. Szybko zyskało ono popularność wśród gości restauracji, a wkrótce inne restauracje serwujące kuchnię pekińską zaczęły dodawać je do swojego menu. Tak wieprzowina w sosie pekińskim stała się jednym z najbardziej pożądanych i ulubionych dań kuchni pekińskiej.
Wieprzowina Dunpo
Nazwa: 東坡肉 (Dun Po Zhou, pinyin Dōng pō ròu)
Kuchnia: Zhejiang

Bardzo interesujące i smaczne danie z wieprzowiny, które jest popularne w całych Chinach. Jest to kolejne starożytne dziedzictwo kulinariów z Państwa Środka - danie ma około tysiąca lat. Składa się z kostek wieprzowiny na skórze o boku około 5 cm, w których mięso przeplata się z tłuszczem, tworząc pasiaste piramidy. Często są one przewiązane sznurkiem na krzyż, aby kostki nie straciły swojego kształtu podczas gotowania (podczas obróbki termicznej tłuszcz częściowo się topi, a ładny kształt kawałka ulega deformacji, a mięso staje się tak delikatne, że podczas podawania kostki mogą po prostu się rozpaść). Jeśli w restauracji podano ci wieprzowinę Dunpo o idealnych kształtach geometrycznych i bez sznurka - mówi to o tym, że kucharz zręcznie pokroił kawałki nożem tuż przed podaniem dania.
Kawałki wieprzowiny są gotowane z dużą ilością kulinarnego ryżowego wina Shaoxing i sojowego sosu z dodatkiem cukru. Wieprzowina jest długo duszona w przyprawach. Tradycyjnie to danie jest przygotowywane w chińskim glinianym garnku Shago. Mięso jest niezwykle delikatne i bardzo smaczne.
Danie zostało nazwane na cześć Su Dunpo (1037-1101 n.e.), chińskiego urzędnika państwowego z epoki dynastii Sung, poety, malarza, kaligrafa, farmakologa i gastronoma. Był ważną postacią polityczną swojego czasu, jednym z najwybitniejszych poetów w literaturze chińskiej. Su Dunpo (prawdziwe imię - Su Shi) zarządzał kilkoma prowincjami, brał udział w planowaniu reform administracyjnych. Jedna z legend mówi, że będąc gubernatorem miasta Hangzhou (stolicy prowincji Zhejiang) nakazał dragowanie Zachodniego Jeziora (słynne jezioro Xi Hu w centrum Hangzhou). Aby ułatwić ludziom pracę i zainspirować ich do pracy, nakazał podawać robotnikom mięso - wieprzowinę. I podpowiedział przepis, według którego należy przygotować wieprzowinę. Delikatne soczyste mięso o niezwykłym smaku tak bardzo spodobało się ludziom, że nie dziwi fakt, iż przepis zaczął być przekazywany z pokolenia na pokolenie i stał się częścią narodowej kuchni chińskiej.
Inna legenda mówi, że urzędnik państwowy Su Dunpo zorganizował szybką i skuteczną pomoc ludziom podczas największej powodzi w delcie rzeki Huanghe. Wdzięczni ludzie, chcąc wyrazić swoją wdzięczność, wysyłali Su Dunpo jako prezent zapasy ze swojego gospodarstwa, najcenniejszym prezentem była tusza wieprzowa. Jako prawdziwy sługa swojego ludu, dobroczyńca kazał przygotować otrzymane w prezencie mięso i nakarmić nim biednych. Początkowo mięso, przygotowane według przepisu wielkiego poety (który był także utalentowanym kucharzem) nazywano "mięsem na prezent", a po latach zaczęto nazywać je po prostu "Wieprzowina Dunpo".





Dodaj komentarz
Pojawiły się pytania? Chcę omówić?
Zostaw swoją recenzję już teraz! Możesz bez rejestracji !!!